Samodzielna windykacja należności i obsługa prawna przez kancelarie windykacyjne – porównanie kosztów i możliwości

Czy wiesz, że na nierzetelność klientów skarży się aż 36% przedsiębiorców1? Wzrost niewypłacalności w dużej mierze jest skutkiem pandemii, która zakłóciła płynność finansową w każdej branży. Z kolei w innych sektorach rynku to chleb powszedni. Nierzetelny płatnik to przepis na utratę płynności finansowej i zatory płatnicze. Nie można też zapominać, że niezależnie od sytuacji, koszty windykacji są wysokie i mogą wynieść nawet kilka tysięcy złotych2. Co determinuje powstanie tak wysokich kosztów odzyskania należności? Na pewno brak wiedzy o samym kontrahencie jeszcze na etapie procesu sprzedaży, a potem brak monitoringu jego sytuacji ekonomicznej i w końcu niechęć do upominania się o pieniądze, a na koniec brak znajomości realizacji możliwych czynności wobec dłużnika, aby zapewnić sobie lepszą płynność finansową. Warto też podkreślić, iż ponad 70% spraw trafiających do firm windykacyjnych jest już na takim etapie, że w zasadzie przedsiębiorca będzie zadowolony jakimikolwiek pieniędzmi i często chce odzyskać przynajmniej koszty włożone w uzyskanie przychody. To duży błąd, dlatego postaraliśmy się określić rodzaje kosztów prowadzanie windykacji w firmie. W tym artykule dowiesz się, jak wygląda proces windykacji i co składa się na jego koszt w przypadku, gdy jest prowadzony samodzielnie przez przedsiębiorcę, a kiedy warto wesprzeć się kancelarią windykacyjną. Podpowiemy rozwiązania dotyczące windykacji długów, które może pomóc zaoszczędzić Ci pieniądze, czas i… nerwy.

Dane wskazują, że zadłużenie polskich kontrahentów w 2021 roku było najgorsze od ponad 20 lat3. Aż 42% przedsiębiorców nie ufa już nawet stałym klientom i nie ma pewności, czy zapłacą oni w terminie za towar lub usługę4. Jeśli prowadzisz własny biznes, poniższe statystyki zobrazują Ci powagę sytuacji.

Ile wynosi zadłużenie kontrahentów w Polsce?

W 2021 roku suma zaległości kontrahentów wyniosła aż 37,32 mld zł i wzrosła o 11% w porównaniu do 2020 roku5. Największe problemy z wypłacalnością miały osoby działające na rynku nieruchomości i budownictwa. Sytuację przedsiębiorców pogorszyła przede wszystkim pandemia, więc nawet stali klienci mieli problemy z regularnym opłacaniem towarów i usług.

Podobne wnioski płyną z raportu na temat najbardziej ryzykownych branż w 2022 roku przygotowanego przez portal inbillo.com . Zachęcamy do lektury tego tekstu!

Ilu kontrahentów w Polsce nie reguluje płatności?

Chociaż suma zaległości rośnie, liczba nierzetelnych płatników maleje – w 2021 roku spadła o 9 tysięcy osób. W tym momencie niewypłacalnych kontrahentów jest około 311 tysięcy, podobnie jak przed pandemią6. Co jednak ciekawe, najbardziej niewypłacalne firmy to te z wieloletnim stażem, a nie młodsze (założone w ciągu ostatnich 5 lat)7.

Jacy kontrahenci najczęściej zalegają z płatnościami?

Największe zaległości odnotowano na rynku nieruchomości (wzrost aż o 36%), budownictwa (+15%), górnictwa (+17%) i przemysłu (+20%). Jak wynika z dostępnych danych z płatnością zwlekają zwłaszcza kontrahenci, z którymi firma współpracuje ponad 3 lata:

Wieloletnia współpraca najgorzej kończy się w handlu, gdzie 6 na 10 niesolidnych kontrahentów może się pochwalić ponad trzyletnimi relacjami z wierzycielem8.

Prowadzenie samodzielnej windykacji przez przedsiębiorcę

Chociaż co druga firma z sektora MŚP wystawia dla kontrahentów faktury z dłuższym terminem płatności, problem niewypłacalności rośnie i może dotknąć każdego9. Wówczas wielu przedsiębiorców decyduje się na samodzielną windykację, bez znajomości zasad realizacji samego procesu, myśląc, że w ten sposób ograniczy wydatki. Niestety, koszty samodzielnej windykacji bez wiedzy i automatyzacji poszczególnych kroków mogą być znaczne. Sprawdź co się na nie składa.

Elementy składające się na koszty samodzielnej windykacji i motywacji do płacenia za faktury.

ANALIZA PŁYNNOŚCI FINANSOWEJ TWOJEGO PORTFELA NALEŻNOŚCI

Wyznaczona osoba u przedsiębiorcy lub on sam dokonuje analizy danych dot faktur i spłacalności. W przypadku 85% polskich małych i średnich przedsiębiorstw Analiza kończy się, na przejrzeniu programu do fakturowania ad-hoc i wysłaniem informacji do handlowca, aby zadzwonił. Należy zwrócić uwagę, że nakład czasu jest na ten krok poświęcany i nie jest wykonywane zestawienie czy raport, aby zwrócić uwagę na bieżący stan ekonomiczny kontrahentów i dokumentów finansowych powiązanych z nimi.

PONAGLENIA

Na ten krok składa się zwykle wysyłanie pojedynczych maili przypominających o zapłacie za fakturę, najczęściej z aplikacji do fakturowania i rozliczeń. Jeśli nie sprawdzane są maile, czy inne dane kontaktowe to ponaglenia przestają być skuteczne i dłużnik nie otrzymuje informacji o zadłużeniu. W innym przypadku, u usługodawców rozpoczyna się kwestionowanie jakości usługi i próba wydłużenia terminu płatności. Przygotowanie ponagleń dotyczących wpłaty, czy przypomnień jeśli nie jest zautomatyzowane ma niską skuteczność. Przedsiębiorcy często omijają ten krok, aby nie denerwować swojego kontrahenta.

WEZWANIA DO ZAPŁATY

Przygotowanie i wysłanie wezwań do zapłaty wymaga zaangażowania osobistego lub pracownika, który przygotuje korespondencję, wydrukuje ją i wyśle pocztą. To kolejne koszty związane z angażowaniem się w działania, które mógłbyś poświęcić na zarabianie pieniędzy. Koszty wysyłki korespondencji (kilka, kilkanaście złotych) są tu praktycznie pomijalne, chyba że musisz to robić masowo. Wtedy mogą one być już odczuwalne w Twoim budżecie.

DOJAZDY DO SIEDZIBY DŁUŻNIKA

Czasami jedną z lepszych metod jest osobista wizyta w siedzibie dłużnika. Jeśli jednak Twój kontrahent mieszka na drugim końcu Polski, wówczas koszt dojazdu może wynieść nawet kilkaset złotych. Dotyczy to głównie zakupu paliwa na przejazd. A co z kosztami wywołanymi niemożnością prowadzenia w tym czasie działalności? Ile na tym tracisz? Jeśli potrzeba kilku wyjazdów koszty te mogą wielokrotnie wzrosnąć.

DOCHODZENIE NALEŻNOŚCI PRZED SĄDEM

Koszty reprezentacji w sądzie i opłaty sądowe to już wydatek minimum kilkuset złotych do nawet kilkunastu czy kilkudziesięciu tysięcy złotych, zależ nie od wartości roszczenia. Poza tym proces sądowy, szczególnie obecnie, może trwać od minimum 4-6 miesięcy do kilku lat, zależnie od podjętych przez dłużnika działań czy stopnia skomplikowania sprawy. Dla pewności, że działania te będą przeprowadzone fachowo oraz abyś uniknął ryzyka przegranej, zalecane jest co najmniej skonsultowanie sprawy z prawnikiem lub zatrudnienie go w charakterze pełnomocnika. Wymaga to więc dodatkowych działań, polegających na znalezieniu zaufanego prawnika, jeśli nie współpracujesz z takim na stałe. Przy samodzielnym prowadzeniu sprawy należy jeszcze napisać i złożyć pozew. Można to zrobić tradycyjnie lub w e-sądzie, co wymaga jednak dodatkowego czasu na założenie konta w portalu sądowym i wiedzy jak wypełnić formularz sądowy. Jednak brak odpowiedniej wiedzy w zakresie obliczania wartości przedmiotu sporu, zasad formułowania wniosków dowodowych, obowiązku zawarcia w pozwie określonych oświadczeń formalnych (np. daty wymagalności roszczenia, adresu e-mail, informacji o próbie pozasądowego rozwiązania sporu), może skutkować zwrotem pozwu z powodu braków formalnych, których uzupełnienie wydłuży procedurę, a nawet skutkować formalnym przegraniem sprawy. Do tego należy dodać czas i koszty poświęcone na przygotowanie się do rozpraw, dojazd do sądu, utracone w związku z tym dochody i stres, który ma także niebagatelne znaczenia w prowadzeniu firmy.

Z jakimi kosztami sądowymi musisz się liczyć?

Ich wysokość zależna jest od wartości przedmiotu sporu (WPS), która przeważnie nie odpowiada wysokości dochodzonego roszczenia, gdyż jest wyliczana w szczególny sposób, uregulowany w Kodeksie postępowania cywilnego. Brak znajomości tej regulacji, ale też odpowiedniej wiedzy prawnej zapewne będzie skutkować nieprawidłowym je obliczeniem, a od niej zależy wpis sądowy i koszty zastępstwa procesowego. To może się przełożyć na kolejny możliwy brak formalny pozwu.
Co do zasady na koszty procesu składają się:

Co prawda większość z tych kosztów (wpisy, zaliczki, KZP – ale w wysokości minimalnej) sąd zasądzi na rzecz powoda, jeśli wygra proces, ale musza one jeszcze zostać wyegzekwowane od dłużnika. Jeśli to się nie uda de facto powiększą one już poniesione straty.

POSTĘPOWANIE EGZEKUCYJNE

Prowadzenie egzekucji przeważnie obciążą wierzyciela kwotą do kilkuset złotych, które trzeba ponieść na poczet wydatków komornika (wysyłka korespondencji, zapytania do urzędów, opłaty za przelew). Jednak w sprawach, gdzie wymagane jest zasięgnięcie opinii biegłego (wycena nieruchomości, nietypowych ruchomości, przedsiębiorstwa, itp.) może skutkować potrzebą wpłacenia zaliczki od kilku do kilkunastu czy więcej tysięcy. Szczególny przypadek zachodzi, gdy komornik wykonuje na wniosek wierzyciela zabezpieczenie. Wtedy ponosi on zaliczkę na koszty zabezpieczenia w wysokości 5% zabezpieczanej kwoty (jednak nie więcej niż 50 000 zł).

KOSZTY OSOBISTE i UTRACONE KORZYŚCI

Chociaż w przypadku samodzielnej windykacji na pierwszy plan wysuwają się straty finansowe, na pewno widzisz, że równie dotkliwe są koszty emocjonalne i czasowe. W przypadku niepowodzenia (np. przy zwrocie pozwu), co najczęściej wynika z braku odpowiedniej wiedzy prawnej, spowoduje to dodatkową frustrację oraz osłabi chęć dochodzenia należności. Nie zawsze też można sobie pozwolić na tak duże zaangażowanie czasowe w samodzielną windykację, która wymaga mnóstwo uwagi i dyspozycyjności.

Niemniej kosztowną alternatywę stanowi obsługa firm windykacyjnych odzyskujących zadłużenie w modelu – tak zwany sukces. Ich pomoc jest skuteczna, bo według raportu GUS przeprowadzonego na 87 firmach windykacyjnych odzyskały one aż 108,8 mld zł zadłużeń10, ale pobierane prowizje nierzadko konsumują urobek przedsiębiorcy, a nawet czynią daną sprzedaż nierentowną. Stąd przed decyzją o podjęciu współpracy dobrze jest zweryfikować, czy jest to opłacalne działanie. Nie wszystkie koszty postępowania windykacyjnego można odzyskać, a przed podpisaniem umowy z firmą windykującą dobrze jest porozmawiać z kancelarią prawną o zakresie umowy oraz zapisach związanych z przeniesieniem kosztów postępowania windykacyjnego. W następnej części wpisu dowiesz się więcej na temat pracy wspomnianych profesjonalistów.

Prowadzenie procesu odzyskiwania należności z kancelarię windykacyjną

Według raportu GUS firmy windykacyjne w 2020 roku przyjęły do obsługi aż 5,4 mln spraw związanych z wierzytelnościami11:

Zauważ, że przedsiębiorcy nadzwyczaj chętnie korzystają z usług profesjonalistów np. kancelarii prawnych, którzy zdejmują z ich barków ciężar samodzielnej windykacji, szczególnie jeśli nie widzą sensu i możliwości odzyskania środków pieniężnych własnymi metodami. A co ciekawe, w badaniu „Relacje między kontrahentami po zleceniu windykacji”, aż co piąty właściciel biznesu stwierdził, że po przeprowadzonym postępowaniu windykacyjnym jego kontakty z wcześniej „ściganymi” partnerami nawet się poprawiły12.

Jak wygląda współpraca z firmą windykacyjną lub kancelarią prawną w kwestii prowadzenia procesu windykacyjnego?

Gdy do akcji wkracza firma windykacyjna lub kancelaria prawna, nieuczciwy kontrahent czuje powagę sytuacji – mówi partner zarządzający Kancelarii LT LAW Ciupka i Stachurski sp. k. radca prawny Artur Stachurski. Takie działanie wierzyciela świadczy bowiem o zaangażowaniu większych środków w odzyskanie należności niż koszt znaczka pocztowego. Większość spraw w dużej części da się załatwić polubownie, nie wkraczając na drogę sądową. W efekcie tego ponosisz stosunkowo niskie koszty, w stosunku do potencjalnych zysków, a sprawa zostaje rozwiązana nawet w kilka dni. O jakich jeszcze zaletach warto zatem wspomnieć?

PROFESJONALNA OBSŁUGA

Firma windykacyjna lub kancelaria prawna zdejmie z Twoich barków praktycznie wszystkie nieprzyjemne obowiązki związane z odzyskaniem pieniędzy. To ona wzywa dłużnika do zapłaty – telefonicznie lub listownie, a nierzadko osobiście stawiając się w jego siedzibie. Negocjuje liczbę i wysokość rat, nadzoruje ich spłatę, a w razie potrzeby reprezentuje Cię przed sądem i komornikiem. Dzięki temu nie marnujesz czasu, możesz zajmować się swoimi codziennymi obowiązkami, nie narażasz też na szwank swojego zdrowia – stres bywa czasami bardziej kosztowny niż utrata pieniędzy.

KOSZTY WSPÓŁPRACY Z FIRMĄ WINDYKACYJNĄ

I chociaż zalet zleconej windykacji jest mnóstwo, wiąże się ona z dodatkowym kosztem, czyli zapłaceniem prowizji. Jej wysokość może wynosić od 5 do nawet 18% – zależnie od wartości długu. Jeśli na przykład kontrahent zalega z opłatą 5 tysięcy złotych, to prowizja będzie oscylować w granicach 600 złotych. Tak naprawdę jej finalny koszt poznasz dopiero, gdy skontaktujesz się z wybranym przedsiębiorstwem windykacyjnym. Aby oszacować koszty i najlepszą drogę należy skontaktować się ze specjalistą ds. windykacji, który pomoże dobrać najlepszą opcję zabezpieczenia płynności – rekomenduje radca prawny Artur Stachurski z kancelarii LT LAW Ciupka i Stachurski sp.k. – tym bardziej, że w danej sprawie nie wszystkie koszty mogą być odzyskane mimo deklaracji ze strony profesjonalisty.

Oczywiście w idealnym scenariuszu taka potrzeba może nigdy nie wystąpić, jeśli rozliczasz się gotówkowo lub w modelu subskrypcyjnym i odroczone płatności stanowią margines przychodów.

Dlatego należy dobrze zweryfikować potencjalnego kontrahenta jeszcze przed podpisaniem umowy – rekomenduje mecenas Artur Stachurski. Ocena wiarygodności jest jednym z najlepszych rozwiązań pozwalającym zawczasu ocenić, czy firma, z którą planujesz podjąć współpracę będzie terminowo regulować swoje zobowiązania, a potem monitoring sytuacji ekonomicznej partnera i wprowadzenie automatyzacji procesów powiązanych z komunikacją od momentu powstania Fv do wpłaty pozwolą jeszcze na wczesnym etapie zidentyfikować ryzyko.

Chcesz wiedzieć, jak kancelaria prawna może pomóc Ci w zarządzaniu płynnością finansową i zautomatyzować procesy windykacyjne? Już dzisiaj skontaktuj się z naszym konsultantem i poznaj szczegóły!

Źródła:

(1) https://media.big.pl/informacje-prasowe/724583/w-pandemii-platnosci-opoznia-staly-i-nowy-kontrahent

(2) https://www.bankier.pl/wiadomosc/Windykacja-dlugu-ile-kosztuje-i-jak-zoptymalizowac-jej-koszty-7230676.html

(3) https://www.coface.pl/Aktualnosci-i-media/Biuro-prasowe/Raport-roczny-Coface-Niewyplacalnosci-firm-w-Polsce-w-2021-r

(4) https://infowire.pl/generic/release/724583/w-pandemii-platnosci-opoznia-staly-i-nowy-kontrahent

(5) https://www.forbes.pl/gospodarka/ponad-37-mld-zl-zaleglosci-firm-na-koniec-2021/pth14b4

(6) https://media.big.pl/publikacje/650730/infodlug-ogolnopolski-raport-o-zaleglym-zadluzeniu-i-niesolidnych-dluznikach-marzec-2021-41-edycja

(7) https://www.coface.pl/Aktualnosci-i-media/Biuro-prasowe/Upadlosci-i-restrukturyzacje-firm-w-Polsce-w-2019-roku

(8) https://payhelp.pl/blog/wieloletni-kontrahenci/

(9) https://krd.pl/centrum-prasowe/informacje-prasowe/2021/co-druga-firma-w-pandemii-wystawia-faktury-z-dluzszym-terminem-platnosci

(10) https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/podmioty-gospodarcze-wyniki-finansowe/przedsiebiorstwa-finansowe/dzialalnosc-przedsiebiorstw-windykacyjnych-w-2020-roku,19,4.html

(11) https://stat.gov.pl/download/gfx/portalinformacyjny/pl/defaultaktualnosci/5503/19/4/1/dzialalnosc_przedsiebiorstw_windykacyjnych_w_2020_roku_informacja_sygnalna.pdf

(12) https://filarybiznesu.pl/podwojne-zycie-ksiegowej-faktura-albo-dlug/a11801

Kiedy warto prowadzić windykację należności i długów ze wsparciem kancelarii prawnej

Odzyskiwanie należności to jedno z najważniejszych zadań związanych z prawną obsługą przedsiębiorców. Już na etapie wezwań do zapłaty, kancelaria prawna dla firm może dokonywać czynności, które rzutują na sytuację stron w przypadku skierowania sprawy na drogę sądową. Wybór kancelarii w początkowej fazie odzyskiwania należności niejednokrotnie wpływa na zwiększenie skuteczności działań dzięki wiedzy i sile autorytetu radcy prawnego.

Wezwanie do zapłaty


Wezwanie do zapłaty to czynność wierzyciela, która jest traktowana jako metoda polubownego rozwiązywania sporów. Wierzyciel może wezwać do uregulowania należności, zwracając uwagę, że brak terminowej zapłaty skutkować będzie oprócz skierowania sprawy na drogę sądową, naliczeniem opłaty dodatkowej tytułem zryczałtowanych kosztów dochodzenia należności (Ustawa z dnia 8 marca 2013 r. o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych t.j. Dz. U. z 2022 r. poz. 893).

Rekompensata za koszty odzyskiwania należności


Rekompensata stanowi równowartość kwoty:

Rekompensata jest ustalana przy zastosowaniu średniego kursu euro ogłoszonego przez Narodowy Bank Polski ostatniego dnia roboczego miesiąca poprzedzającego miesiąc, w którym świadczenie stało się wymagalne.

Zwrot poniesionych kosztów


Wierzycielowi przysługuje również zwrot poniesionych kosztów odzyskiwania należności przewyższających kwotę rekompensaty. W takiej sytuacji, to na wierzycielu będzie spoczywał obowiązek udowodnienia wysokości poniesionych kosztów odzyskiwania należności, jeśli przewyższają te kwoty wyrażone w €. Dodatkowo, zwrot kosztów może nastąpić „w uzasadnionej wysokości”.

Sformułowanie, którym posłużył się ustawodawca jest dość nieostre, tym samym dochodzenie takiej należności może być utrudnione dla przedsiębiorcy, który musiałby sam udokumentować poniesione wydatki. Ponadto przedsiębiorcy nie mają świadomości tego, że kwoty im przysługują.

Doktryna podjęła już analizy przepisu (S. Gołębiowski, Nowe instrumenty zwalczania opóźnień płatności w ustawie o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, PPH 2015, nr 1, s. 38-44).

Przyjęto, że zasadne wydaje się zaliczenie kosztów obejmujących czynności prawa materialnego np. przesłanie świadczenia pieniężnego, pokwitowania, jak i procesowego oraz innych niezbędnych kosztów, np. związanych ze sporządzeniem opinii prywatnych, a także wezwania do dobrowolnej zapłaty. Wysokość kosztów ponoszonych w związku z odzyskiwaniem należności przez podmioty wyspecjalizowane w tym obszarze może być kontrowersyjna, biorąc pod uwagę stosowane prowizje.

Tą kwestię rozważał Sąd Najwyższy w uchwale z 12.12.2019 r., III CZP 48/19, OSNC 2020, nr 9, poz. 69, zgodnie z nią:

„Celowe koszty windykacji przewyższające równowartość kwoty 40 euro wchodzą w skład kosztów odzyskania należności, o których mowa w art. 10 ust. 2 ustawy z dnia 8 marca 2013 r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych w pierwotnym brzmieniu.” Takie rozstrzygnięcie jest zgodne z założeniami prawa UE, (Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/7/UE z dnia 16 lutego 2011 r. w sprawie zwalczania opóźnień w płatnościach w transakcjach handlowych Dz. U. UE. L. z 2011 r. Nr 48, str. 1 z późn. zm.), zgodnie z którymi konieczna jest uczciwa rekompensata za ponoszone przez wierzycieli koszty odzyskiwania należności w związku z opóźnieniami w płatnościach, aby zniechęcić do opóźnień w płatnościach.

Dodatkowo, w motywie 20 Dyrektywy zaznaczono „do tych kosztów zalicza się w szczególności koszty poniesione przez wierzycieli w związku ze skorzystaniem z usług prawnika lub firmy windykacyjnej”.

Wymienione kwoty związane z odzyskiwaniem należności są należne wierzycielowi, o ile mamy do czynienia z transakcjami handlowymi, a więc takimi, transakcjami, których przedmiotem jest odpłatna dostawa towaru lub odpłatne świadczenie usługi, w związku z wykonywaną działalnością.

W takich okolicznościach wierzycielowi, nawet bez wezwania, przysługują także odsetki ustawowe za opóźnienie w transakcjach handlowych, o ile wierzyciel spełnił swoje świadczenie i nie otrzymał zapłaty w terminie określonym w umowie.

Wezwanie do zapłaty - popełniane błędy


Jednym z błędów popełnianych przez przedsiębiorców jest doręczenie wezwania do zapłaty na nieaktualny adres do doręczeń. Należy zatem na bieżąco monitorować aktualne dane – adresy do doręczeń w CEIDG czy adres w KRS. Taka wysyłka wezwania do zapłaty na błędnie wskazany adres nie będzie mogła zostać potraktowana jako próba pozasądowego sposobu rozwiązania sporu określona w art. 187 § 1 kpc – w przypadku wytoczenia powództwa.

Pozew powinien (…) zawierać:

informację, czy strony podjęły próbę mediacji lub innego pozasądowego sposobu rozwiązania sporu, a w przypadku gdy takich prób nie podjęto, wyjaśnienie przyczyn ich niepodjęcia”.

Polubowne rozwiązanie sporu a zwrot opłaty sądowej


Zachowanie dłużnika i wierzyciela w kontekście polubownego rozwiązania sporu rzutuje także na zwrot opłaty sądowej – w przypadku zawarcia ugody. Opłata sądowa, w przypadku pisma wszczynającego postępowanie w pierwszej instancji oraz zarzutów od nakazu zapłaty, zostaje zwrócona przez sąd, jeżeli postępowanie zakończy się zawarciem ugody przed rozpoczęciem rozprawy przed sądem pierwszej instancji, a w przypadku gdy do ugody dojdzie po rozpoczęciu rozprawy, sąd zwróci połowę opłaty (art. 79 Ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 2257 z późn. zm.) Współpraca z podmiotami dostarczającymi informacji o gospodarczych i wymianie danych gospodarczych.

Przekazywanie danych dłużnika dotyczących wierzytelności do BIG


W obrocie między przedsiębiorcami wykorzystywane są dane dotyczące kontrahentów, udostępniane publicznie oraz dane dostarczane przez podmioty, których działalność gospodarcza jest powiązana z analizą i przygotowywaniem danych na temat wiarygodności płatniczej danego uczestnika obrotu gospodarczego (biura informacji gospodarczej).

Przedsiębiorcy korzystający z usług BIG, mogą przekazać dane dłużnika dotyczące wierzytelności, w przypadku gdy zobowiązanie powstało w związku z określonym stosunkiem prawnym, np. zawarciem umowy w związku z wykonywaniem działalności gospodarczej, gdy łączna kwota wymagalnych zobowiązań dłużnika wynosi co najmniej 500 złotych oraz są one wymagalne od co najmniej 30 dni, a także gdy upłynął co najmniej miesiąc od wysłania przez wierzyciela wezwania do zapłaty, zawierającego ostrzeżenie o zamiarze przekazania danych do biura.

Ustawa z dnia 9 kwietnia 2010 r. o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych uzależnia możliwość wpisania danego podmiotu po kumulatywnym spełnieniu w.w. przesłanek, o czym należy pamiętać przed zgłoszeniem. Należy pamiętać, że ustawa nakłada na wierzyciela m.in. obowiązek przekazania do właściwego biura informacji o wywiązywaniu się przez dłużnika ze zobowiązań, w przypadku gdy dłużnik sam złoży taki wniosek (art. 18.1 pkt 1 Ustawy). Zgodnie z art. 29.2 Ustawy, przypadku stwierdzenia faktu nieistnienia zobowiązania, wierzyciel jest obowiązany niezwłocznie, nie później niż w terminie 14 dni od dnia powzięcia tej informacji, wystąpić do biura, któremu przekazał dane o zobowiązaniu, z żądaniem usunięcia informacji gospodarczych dotyczących tego zobowiązania.

Podsumowanie


Dochodzenie należności w obrocie między przedsiębiorcami to ważny czynnik, który nie powinien być bagatelizowany, z uwagi na zapewnienie płynności finansowej. Wsparcie kancelarii prawnej w zakresie przygotowania wezwania do zapłaty oraz towarzyszenie na drodze sądowej, chronią przed popełnieniem błędów skutkujących niekorzystnym przebiegiem sprawy. Sprawnie ułożony proces windykacyjny z udziałem kancelarii prawnej może podwyższyć skuteczność dochodzonych roszczeń, o co warto dbać w obecnych realiach gospodarczych.

Ile kosztuje proces windykacji należności przed sądem i jej egzekucja?

Już dziś brak płatności za swoje faktury doświadcza dwie trzecie polskich firm. Pandemia oraz destabilizacja gospodarki jako wynik inwazji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 jeszcze bardziej zaostrzyły ten trend. Wiele firm nie wie jak należy podejść do prowadzenia procesu windykacji, nie wie też jakie dokumenty zebrać i jak skutecznie przeprowadzić proces odzyskiwania należności. Stąd 30% firm w zasadzie nie robi nic, nie posiadając odpowiedniego zaplecza i obawiając się o wysokie koszty porady prawniczej lub specjalisty ds. windykacji. Przedsiębiorcy nie zdają sobie sprawy, iż w przypadku, gdy zawiedzie prowadzenie windykacji polubownej koszty związane z sądowym i egzekucyjnym dochodzeniem należności mogą być znaczące i należy je podzielić na dwa etapy. Pierwszym etapem jest dochodzenie należności przed sądem, celem uzyskania tytułu wykonawczego. Drugim etapem, o ile dłużnik nie spłaci swoich zobowiązań na etapie procesu lub zaraz po nim, jest dochodzenie należności w drodze egzekucji. Niemniej każdy z nich będzie niósł za sobą koszty, które nie wszystkie będą do odzyskania w całości, dlatego przyjrzyjmy się szczegółom, aby móc oszacować nakłady potrzebne na odzyskanie należności.

Ile kosztuje windykacja w postępowaniu sądowym?


Koszty na tym etapie procesu dzielimy na koszty sądowe i procesowe. Do kosztów sądowych zalicza się opłaty sądowe (wpisy, opłaty od poszczególnych pism) oraz wydatki, czyli inne koszty, jak np. zaliczki na biegłych, koszty przejazdów, itp.  Ich wysokość regulowana jest w ustawie z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jednolity Dz.U.2021.0.2257).

Wpisy sądowe (od pozwów, pism procesowych) są uzależnione od wartości przedmiotu sporu (WPS) i trybu postępowania. Co do zasady koszty te przedstawiają się następująco: 

Jednakże w art. 13 ustawodawca wprowadził dla roszczeń do 20.000 zł, gdzie stosuje się tryb uproszczony postępowania, opłaty ryczałtowe od pozwu, które wynoszą dla WPS:

W sprawach o prawa majątkowe przy wartości przedmiotu sporu lub wartości przedmiotu zaskarżenia ponad 20 000 złotych pobiera się od pisma opłatę stosunkową wynoszącą 5% tej wartości, nie więcej jednak niż 200 000 złotych. W sprawach bankowych od WPS powyżej 20.000 zł opłata jest stała i wynosi 1.000 zł. Jak więc widać ustalono górną granicę wpisu na 200.000 zł.

Kiedy pozwy lub inne pisma procesowe są zwolnione z opłat?


Natomiast istnieją regulacje odrębne, dotyczących opłat od pozwów, gdzie ww. przepisy nie mają zastosowania, a same pozwy lub inne pisma procesowe są zwolnione z opłat. Dotyczy to postępowań odrębnych, np. z prawa pracy czy w sprawach rodzinnych (alimentacyjnych) oraz przy roszczeniach niepieniężnych. Przepisy przewidują także możliwość zwolnienia strony z kosztów sądowych, o ile wykaże, że nie jest w stanie ich ponieść.

Dotyczy to zarówno osób fizycznych jak i prawnych, w tym przedsiębiorców. Dlatego ustalenie wysokości wpisu od pozwu często nastręcza problemy także fachowym pełnomocnikom i wymaga analizy konkretnego przypadku, celem ustalenia o jaki rodzaj roszczenia chodzi (z jakiej umowy) i w jakim trybie można go dochodzić, a także rozważenie czy nie zachodzą okoliczności, które pozwalałyby wnioskować o zwolnienie od kosztów.

Wartość przedmiotu sporu


Dodatkowo należy wskazać, że wartość przedmiotu sporu nie zawsze jest tożsama z dochodzoną kwotą. Sposób jej wyliczania regulują przepisy art. 19 – 26 Kodeksu postępowania cywilnego (Kpc) i dla poszczególnych rodzajów roszczeń przewidują one szczególne sposoby jej wyliczania (np. przy umowie najmu na czas nieoznaczony jest to wartość czynszu za 3 miesiące, ale przy umowie na czas oznaczony za cały okres sporny, ale nie więcej niż za 1 rok, dlatego może tak być, że przy takim samym okresie spornym WPS będzie różna, w zależności od tego na jaki czas zawarto umowę). Do WPS nie wlicza się także co do zasady odsetek oraz kosztów ubocznych, np. zryczałtowanych kosztów dochodzenia należności określonych w ustawie z dnia 8 marca 2013 r. o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych. Jeśli jednak powód dokonuje kapitalizacji odsetek w pozwie (czyli wyliczenia ich na dzień złożenia pozwu i dodania do kwoty głównej), to wliczają się one do WPS.

Dodatkowe koszty w czasie procesu


Oprócz wpisu od pozwu lub pisma procesowego czasami istnieje potrzeba pokrycia także wydatków, jakie powstały lub mogą powstać w trakcie procesu. Najczęściej są to zaliczki na biegłych, koszty przejazdu świadków do sądu i utraconych przez nich zarobków w związku ze stawiennictwem w sądzie, dostarczenia dokumentów od osób trzecich, itp. Szczegółowy katalog wymienia art. 5 ustawy o kosztach, natomiast wysokość tych kosztów określona jest dalej w ustawie. Czasami mogą one być znaczne i sięgać nawet kilkunastu czy kilkudziesięciu tysięcy złotych (np. przy wyjątkowo specjalistycznej wiedzy biegłego lub potrzebie przeprowadzenia szeroko zakrojonej opinii, choć najczęściej są to kwoty od kilkuset do kilku tysięcy złotych). Maksymalna wysokość tych kosztów (np. ryczałty za przejazdy, stawka roboczogodziny biegłego, kwota utraconego dochodu) jest ustalona ustawowo, ale jak widać uzależniona od konkretnych wskaźników (km, godzina pracy, itp.). Dlatego nie da się z góry ustalić ich wysokości. Przy dochodzeniu roszczeń pieniężnych najczęściej koszty sądowe ograniczają się do wpisu sądowego, ale już przy sporach co do prawidłowości wykonania świadczenia niepieniężnego przez stronę (np. robót budowlanych), gdy trzeba ustalić czy wynagrodzenie jest należne w całości, w części lub wcale, często trzeba się posiłkować opiniami biegłych lub innymi dowodami, których pozyskanie może być odpłatne. Dlatego nie sposób ustalić z góry wysokości kosztów sądowych i najlepiej dobrze rozważyć możliwe scenariusze w procesie, aby uniknąć przykrych niespodzianek w postaci niedoszacowania kosztów procesu. Sąd żądając zaliczek na te koszty opiera się na własnym doświadczeniu w podobnych sprawach. 

Ogólne koszty procesu


Na ogólne koszty procesu, oprócz kosztów sądowych, składają się także koszty zastępstwa procesowego pełnomocników fachowych (radcy prawnego, adwokata). Te regulowane są odrębnymi rozporządzeniami Ministra Sprawiedliwości z dnia 15 października 2015 r. z późniejszymi zmianami, w sprawie opłat za czynności radców prawnych i opłat za czynności adwokatów. Regulacje te praktycznie pokrywają się 1:1, a koszty adwokata i radcy prawnego będą dla strony takie same. Dotyczą one wszystkich rodzajów postępowań (cywilnych, karnych, administracyjnych i innych), również z uwzględnieniem różnicy w trybach postępowania, oraz ze względu na rodzaj sprawy lub stadium postępowania (I lub II instancja). Należy jednak mieć na uwadze, że ustalają one tzw. koszty minimalne działania pełnomocnika, których zwrotu można żądać od strony przeciwnej w razie wygrania procesu.

Natomiast wysokość wynagrodzenia pełnomocnika każdorazowo powinna regulować umowa między nim, a stroną i nie musi się ono pokrywać się z tymi przepisami. Ustawa o radcach prawnych i ustawa Prawo o adwokaturze posługują się pojęciami wynagrodzenia „godnego”. Trudno za takie uznać np. wynagrodzenie w kwocie 60 czy 120 zł za prowadzenie spraw z ubezpieczeń społecznych o rentę czy zasiłek chorobowy, które są z natury trudne i czasochłonne. Dlatego czasami pełnomocnicy żądają wyższych kosztów niż minimalne, stosownie do nakładu swojej pracy. Powyższe rozporządzenia co do zasady nie pozwalają jednak na przyznanie wyższych kosztów od strony przeciwnej, co ma chronić stronę przegrywającą przed nadmiernym obciążeniem jej kosztami. Przepisy dozwalają do zwiększenia stawki minimalnej nawet do jej 6-krotności, zależnie od stopnia skomplikowania sprawy i nakładu pracy pełnomocnika na jej rozwikłanie.

Doświadczenie wskazuje jednak, że zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego powyżej stawki minimalnej jest wyjątkowo rzadkie i musi faktycznie dojść do znacznej niewspółmierności kosztów minimalnych do czasu pracy pełnomocnika. Dotyczy to spraw skomplikowanych, rozbudowanych dowodowo, ze znaczną liczbą rozpraw i czasochłonnych. Strona która wykaże, że nie jest w stanie ponieść kosztów pełnomocnika, a sąd uzna, że przydałoby się jej wsparcie, może zostać przyznany pełnomocnik z urzędu, którego koszty pokrywa Skarb Państwa (sąd). Jednakże nawet strona zwolniona z kosztów postępowania, która nie musiała uiszczać wpisów sądowych i innych opłat i kosztów w procesie, a nawet miała przyznanego pełnomocnika z urzędu, w razie przegranej co do zasady jest zobowiązana do zapłaty kosztów procesu stronie przeciwnej. 

Jednak i tu są wyjątki, gdyż zgodnie z art. 102 Kpc sąd w szczególnie uzasadnionych przypadkach może od strony przegrywającej zasądzić zwrot tylko części kosztów lub wcale je nimi nie obciążać. Głównie będzie miało to zastosowanie do osób o niskich lub zerowych dochodach, bez majątku, z którego mogłyby pokryć te koszty. Przy częściowym uwzględnieniu roszczenia sąd rozdziela koszty stosunkowo pomiędzy strony lub znosi je pomiędzy nimi. Dlatego nawet przy wygraniu procesu można nie odzyskać kosztów poniesionych na jego prowadzenie. Pozwanemu należy się zwrot kosztów także w razie uwzględnienia powództwa, jeśli nie dał powodu do wytoczenia sprawy i uznał powództwo przy pierwszej czynności procesowej (art. 101 Kpc). Najczęściej dotyczy to sytuacji gdy powód nie wezwał pozwanego do spełnienia świadczenia przed wytoczeniem powództwa, a ten je uznał w odpowiedzi na pozew. Sąd może także obciążyć kosztami procesu, niezależnie od wyniku sprawy, stronę  w związku z jej niesumiennym lub oczywiście niewłaściwym postępowaniem (art. 103 Kpc). Co do zasady koszty procesu znoszą się wzajemnie także w razie zawarcia ugody przed sądem lub mediatorem, ale tutaj decyduje umowa stron, które mogą zgodzić się na inne rozwiązanie tej kwestii.

W postępowaniu apelacyjnym wpis od apelacji wynosi 5% wartości przedmiotu zaskarżenia, co najczęściej odpowiada WPS (chyba, że rozszerzono apelację o inne świadczenia okresowe, np. dalsze okresy najmu lokalu). Jak więc widać może to być znaczący wzrost, jeśli pozew rozpoznano pierwotnie w postępowaniu nakazowym.

W apelacji koszt zastępstwa procesowego wynoszą 50% KZP z I instancji jeśli sprawę rozpoznaje sąd okręgowy i 75% jeśli sąd apelacyjny. Jeśli jednak doszło do zmiany pełnomocnika na tym etapie to wynoszą one odpowiednio 75% i 100% KZP z I instancji. Do kosztów procesu mogą także dojść KZP tzw. postępowań wpadkowych, czyli postępowań dodatkowych, które wynikły w związku ze sprawa główną.

W toku sprawy sądowej dochodzi także czasami do udzielenia zabezpieczenia świadczenia pieniężnego, które wykonuje komornik, co wiąże się z wpisem 5% wartości zabezpieczanych należności, ale nie więcej niż 50.000 zł. O tym która strona ponosi koszty wykonania zabezpieczenia decyduje sąd w orzeczeniu kończącym. Może to więc znacząco odnieść koszty postępowania po jednej stronie lub je zniwelować między stronami (gdy powód wygra proces, ale zostanie obciążany kosztami zabezpieczenia).

Koszty postępowania każdorazowo są lub powinny być ustalone postanowieniem sądu kończącym postępowanie, na które służy zażalenie stronom oraz osobie, której koszty mają być przyznane. W razie braku jakiegokolwiek rozstrzygnięcia co do kosztów (pominięcia ich milczeniem przez sąd) strona może żądać uzupełnienia wyroku (postanowienia) rozstrzygnięciem co do tych kosztów.

ile kosztuje windykacja
Artur Stachurski, Kancelaria Radców Prawnych Warszawa LT LAW Ciupka, Stachurski sp.k.

Ile wynoszą koszty windykacji w postępowaniu egzekucyjnym?


Koszty windykacji (postępowania egzekucyjnego) reguluje ustawa z dnia 28 lutego 2018 r. o kosztach komorniczych. Do kosztów tych zalicza się opłatę egzekucyjną oraz wydatki komornika. Podobnie jak w postępowaniu sądowym komornik pobiera zaliczki na wydatki w toku postępowania. Składają się na nie opłaty za wysyłkę korespondencji, zapytania do urzędów (ZUS, US, CEPIK), wpisy do rejestrów (np. do ksiąg wieczystych o zajęciu nieruchomości), zaliczki na opinie biegłych (np. na wycenę zajętych ruchomości czy obligatoryjnie przy wycenie nieruchomości), przejazdy, opłaty bankowe za przelewy, itp. Nie ma natomiast od wielu lat zaliczki na samo prowadzenie egzekucji, która kiedyś wynosiła 7% wartości dochodzonego roszczenia. Wyjątkiem jest prowadzenie przez komornika postępowania zabezpieczającego, gdzie zaliczka wynosi 5% kwoty dochodzonego roszczenia, ale nie więcej niż 50.000 zł. W toku egzekucji świadczeń pieniężnych komornik pobiera także od dłużnika opłatę egzekucyjną w wysokości 10% wartości wyegzekwowanego świadczenia, ale nie więcej niż 50.000 zł. Od tej zasady istnieją jednak wyjątki, zależnie od sposobu prowadzonej egzekucji lub czasu i sposobu reakcji dłużnika. Wtedy opłata egzekucyjna może spać do 3% egzekwowanego świadczenia lub nawet do 150 zł. Przy egzekucji świadczeń niepieniężnych opłaty mają charakter ryczałtowy.

Niezasadne wszczęcie egzekucji


W egzekucji kosztami postępowania może zostać także obciążony wierzyciel, jeśli niezasadnie wszczął egzekucję (np. nie sprawdził, że dłużnik już zapłacił mu dług zasądzony wyrokiem), umorzył postępowanie (chyba, że wykaże, że było to w skutek zapłaty świadczenia przez dłużnika już po wytoczeniu egzekucji lub w wyniku zawartego z dłużnikiem porozumienia) lub doprowadził do umorzenia egzekucji w skutek swojej bezczynności. Opłata wynosi wtedy 5% wartości dochodzonego roszczenia. W egzekucji dłużnik lub uczestnik postępowania może zostać ukarany grzywną do 5.000 zł za odmowę złożenia wyjaśnień. Na postanowienie o ukaraniu grzywną przysługuje skarga do sądu. Prawomocnie orzeczona grzywna, w razie jej niewykonania, podlega zamianie na areszt. Nieco odmiennie niż w postępowaniu sądowym liczy się wartość przedmiotu egzekucji na potrzeby ustalenia kosztów zastępstwa procesowego, zaliczki na zabezpieczenie albo opłaty egzekucyjnej. Wlicza się do niego dochodzone należności określone w tytule wykonawczym, w tym odsetki, oraz koszty przyznane w postępowaniu o nadanie klauzuli wykonalności. Nie wlicza się natomiast kosztów zastępstwa procesowego w egzekucji. Koszty zastępstwa procesowego w egzekucji wynoszą 25% kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu sądowym, a przy egzekucji z nieruchomości 50% tych kosztów. Koszty egzekucji komornik każdorazowo ustala w postanowieniu o zakończeniu postępowania egzekucyjnego (art. 770 Kpc). Na postanowienie komornika przysługuje skarga do sądu stronom postępowania, a na postanowienie sądu w tym zakresie zażalenie stronom oraz komornikowi.

Zatem ile kosztuje windykacja?


Jak więc widać koszty dochodzenia należności w procesie i egzekucji czasami są trudne lub wręcz niemożliwe do oszacowania, gdyż zależą od wielu czynników. Mogą być dość wysokie, a w skrajnych wypadkach nawet przekraczać wartość dochodzonego roszczenia. W większości przypadków koszty te podlegają zwrotowi przez stronę przegrywającą i w razie skutecznej egzekucji udaje się je odzyskać. Istnieją od tej zasady jednak określone wyjątki, które podlegają ocenie sądu. Zawsze może też dojść do zmiany sytuacji osobistej pozwanego w toku sprawy, co może mieć wpływ na zwolnienie go z kosztów postępowania, a przez to zostaną one poniesione przez stronę wygrywającą. Powyższe opracowanie ma na celu jedynie przybliżyć Państwu wiedzę na temat wysokości możliwych kosztów procesu i egzekucji oraz zasad ich ponoszenia.

Każdy przypadek wymaga jednak indywidualnego podejścia, w oparciu o określony stan faktyczny i prawny. Bez znajomości tych zasad i przepisów samodzielne ustalenie kosztów postępowania może być obarczone znacznym błędem. W tym zakresie radzimy skorzystać z porady fachowego pełnomocnika, którego wiedza i doświadczenie procesowe powinny pozwolić w miarę precyzyjnie oszacować te koszty, choć jak widać znaczna ilość zmiennych oraz powstanie szczególnej i nieprzewidywalnej sytuacji procesowej może znacznie utrudnić to zadanie.

Zabezpieczenie wierzytelności jako skuteczne narzędzie prawne w dochodzeniu wierzytelności

Będąc uczestnikiem obrotu gospodarczym, warto zadbać o zabezpieczenie swoich wierzytelności. Jest to szczególnie istotne w czasach ogólnoświatowego kryzysu wywołanego m.in. pandemią COVID-19. Aktualnie obserwujemy powszechne zjawisko braku terminowego regulowania płatności przez kontrahentów.

Zabezpieczenie wierzytelności - działania prewencyjne


W sytuacji, w której kontrahent (dłużnik), nie ureguluje dobrowolnie swojego zobowiązania, wierzyciel może podjąć odpowiednie kroki prawne. Jednym z rozwiązań jest skierowanie sprawy do sądu. Tego rodzaju wybór może wiązać się z czasochłonną i skompilowaną procedurą sądową. W takim przypadku, odpowiednie działania prewencyjne pomogą zaoszczędzić wielu problemów związanych z odzyskaniem wymagalnej wierzytelności od nierzetelnego kontrahenta. Ryzyko gospodarcze zostanie zniwelowane do niezbędnego minimum. Narzędziem, służącym ograniczeniu ryzyka, są prawne możliwości zabezpieczenia wierzytelności, które zawrzeć można w umowie. Odpowiednio dobrane zabezpieczenie wierzytelności pozwoli na lepsze zabezpieczenie wierzytelności, jak i szybsze oraz efektywne odzyskanie długu na drodze postępowania sądowego.

Zabezpieczenia osobiste i rzeczowe


Prawo polskie oferuje możliwość zaspokojenia roszczeń nie tylko z majątku osobistego dłużnika. Roszczenia mogą zostać zaspokojone z majątku innej osoby niż dłużnik (zabezpieczenia osobowe) lub z określonych przedmiotów majątkowych. W tym przypadku nie ma znaczenia, kto jest lub stanie się w przyszłości ich właścicielem (zabezpieczenia rzeczowe).

Do zabezpieczeń osobistych zaliczyć można m.in.:
Do zabezpieczeń rzeczowych można zaliczyć m.in.:

W dalszej części opiszę niektóre z wymienionych powyżej zabezpieczeń. Informacje będą pomocne w podjęciu decyzji o wprowadzeniu do umowy odpowiedniego zapisu dotyczącego zabezpieczenia spłaty wierzytelności.

Weksel - metoda zabezpieczenia wierzytelności


Pierwszym z omówionych zabezpieczeń jest WEKSEL, który jest jednym z popularniejszych i najtańszych sposobów zabezpieczeń. Nie musi być on poświadczany notarialnie, jak też przygotowywany na żadnych specjalnych drukach. W obrocie zazwyczaj występują weksle własne in blanco lub weksle niezupełne. Aby uniknąć wadliwości weksla i wątpliwości co do jego zapisów, najkorzystniejsze jest uzyskanie od kontrahenta weksla in blanco.

Weksel in blanco zawiera minimum informacji:
  1. własnoręczny podpis wystawcy;
  2. przyrzeczenie zapłaty;
  3. ewentualną kwotę wekslową;

Pozostałe rodzaje weksla winny natomiast zawierać większą liczbę danych tj.
  1. nazwę „weksel”;
  2. bezwarunkowe polecenie zapłaty określonej sumy pieniężnej;
  3. miejsce i termin płatności;
  4. nazwisko (nazwa) podmiotu, na rzecz którego zapłata ma być dokonana;
  5. podpis osoby, która wystawiła weksel;
  6. miejsce wraz z datą wystawienia weksla.

Należy mieć na uwadze, że w przypadku dłużników – spółek, pod wekslem winna widnieć pieczęć spółki. Pod pieczęcią natomiast podpis osoby upoważnionej do samodzielnej reprezentacji oraz jej pieczęć imienna. Względnie podpisy wymaganej ilości osób, w przypadku reprezentacji łącznej. Korzyścią takiej formy zabezpieczenia jest możliwość uzyskania stosunkowo szybko i tanio tytułu wykonawczego, na podstawie orzeczenia wydanego w postępowaniu nakazowym. Co istotne, nakaz zapłaty z weksla stanowi tytuł zabezpieczenia od chwili wydania i jest natychmiast wykonalny. Wystarczy więc, że dłużnik w ciągu dwóch tygodni nie wykona nakazu, a już można składać wniosek o klauzulę wykonalności. Ponadto, od pozwu w postępowaniu nakazowym wierzyciel uiszcza tylko 1/4 opłaty sądowej.

Dobrowolne poddanie się egzekucji


Kolejnym wartym rozważenia narzędziem jest DOBROWOLNE PODDANIE SIĘ EGZEKUCJI, które następuje w trybie art. 777 §.1 pkt 4, 5 k.p.c. i wymaga dla swej ważności formy aktu notarialnego. By akt notarialny był tytułem egzekucyjnym, konieczne jest, by zawierał oświadczenie dłużnika w przedmiocie dobrowolnego poddania się egzekucji. Oświadczenie to powinno jednak zawierać wymagane informacje, których katalog został wskazany w powołanych powyżej przepisach kodeksu postępowania cywilnego. Zaletą zabezpieczenia jest szybka możność zintensyfikowania działań egzekucyjnych, które poprzedzone są jedynie wnioskiem do sądu o nadanie klauzuli wykonalności. Jest to sposób na uzyskanie tytułu egzekucyjnego bez konieczności prowadzenia sporu sądowego. Wadą jest natomiast konieczność poniesienia dodatkowych kosztów notarialnych.

Poręczenie cywilne


Umowa, na mocy której poręczyciel zobowiązuje się względem wierzyciela wykonać zobowiązanie na wypadek, gdyby dłużnik tego nie uczynił. Ten rodzaj zabezpieczenia umożliwia wierzycielowi dochodzenia należności bezpośrednio od poręczyciela, w sytuacji, gdy dłużnik główny odmawia zapłaty. Warunkiem dochodzenia zapłaty od poręczyciela jest wymagalność długu głównego. Następuje ona z chwilą, gdy dłużnik główny opóźni się ze spełnieniem swojego świadczenia. Należy jednak pamiętać, że o skuteczności tego zabezpieczenia decyduje głównie to w jakiej istocie kondycji finansowej znajduje się poręczyciel. Wierzyciel winien zawsze domagać się od poręczyciela dokumentów potwierdzających, że stan majątkowy poręczyciela gwarantuje, iż będzie w stanie wykonać zobowiązanie. Na wypadek, gdyby dłużnik główny go nie wykonał.

Przystąpienie do długu


PRZYSTĄPIENIE DO DŁUGU ma skutek podobny do poręczenia. Polega na tym, że do istniejącego już stosunku pomiędzy wierzycielem a dłużnikiem przystępuje osoba trzecia, która zobowiązuje się do ponoszenia odpowiedzialności za dług w takim samym zakresie jak dłużnik główny. (Przejęcie współodpowiedzialności za dług przez osobę trzecią). W takim przypadku, wierzyciel będzie miał prawo egzekwować wierzytelność nie tylko od właściwego dłużnika, ale także od osoby współodpowiedzialnej, przy czym osoba trzecia staje się dłużnikiem dopiero od chwili przystąpienia i od tego momentu można stosować do jej odpowiedzialności przepisy kodeksu cywilnego o zobowiązaniach solidarnych. W związku z tym wierzyciel na podstawie tego instrumentu prawnego będzie mógł żądać spełnienia całości lub części świadczenia od wszystkich dłużników solidarnych łącznie, od kilku z nich lub od każdego z osobna, a zaspokojenie wierzyciela przez któregokolwiek z dłużników zwolni pozostałych.

Przelew wierzytelności na zabezpieczenie


PRZELEW WIERZYTELNOŚCI NA ZABEZPIECZENIE jest to z kolei zabezpieczenie, na podstawie którego, dłużnik niejako przekazuje wierzycielowi określoną wierzytelność (np. wynikającą z umów dłużnika z jego kontrahentami handlowymi) w celu zabezpieczenia spłaty swojego długu. Przedmiotem umowy przelewu wierzytelności na zabezpieczenie mogą być wierzytelności już istniejące (wymagalne bądź niewymagalne), a także przyszłe. Wierzytelność przelewana musi być jednak możliwa do zindywidualizowania, czyli stosunek prawny, z jakiego ma wynikać, powinien być możliwy do zidentyfikowania. W umowie przelewu wierzytelności na zabezpieczenie strony mogą wprowadzić zapis, że po wykonaniu przez dłużnika zabezpieczonego zobowiązania, następuje tzw. przelew (cesja) zwrotny, czyli powrotne przeniesienie wierzytelności na dłużnika wierzytelności zabezpieczonej.

Przewłaszczenie na zabezpieczenie


PRZEWŁASZCZENIE NA ZABEZPIECZENIE to umowa, na podstawie której następuje przeniesienie na wierzyciela własności określonych rzeczy należących do dłużnika. Zarówno ruchomości jak i nieruchomości, z wyjątkiem nieruchomości, dla których przeniesienia wymagana jest forma aktu notarialnego. Umowa przewłaszczenia na zabezpieczenie może być zawarta w dowolnej formie, jednak ze względów dowodowych rekomendowane jest zawarcie jej w formie pisemnej. W wyniku przewłaszczenia na zabezpieczenie, przedmiot przewłaszczenia staje się wyłączną własnością wierzyciela. Posiadaczem rzeczy cały czas może pozostawać dłużnik - w zależności od ustaleń stron. Jeśli dłużnik spłaci należność w terminie, prawo własności rzeczy do niego powróci.

Zastaw jako forma zabezpieczenia wierzytelności


Ostatnim z omówionych zabezpieczeń jest ZASTAW, który powstaje na podstawie umowy pomiędzy właścicielem rzeczy (dłużnikiem) i wierzycielem. W przypadku tego rodzaju zabezpieczenia konieczne jest wydanie rzeczy wierzycielowi lub ewentualnie osobie trzeciej, wyznaczonej przez strony. Przedmiot zastawu nie może więc pozostać w rękach dłużnika (w przeciwieństwie do np. przewłaszczenia na zabezpieczenie). Na podstawie prawa zastawu wierzyciel może dochodzić zaspokojenia z tej rzeczy (prawa) bez względu na to, czyją stała się własnością. Zastaw może być ustanowiony jedynie na rzeczach ruchomych oraz na niektórych prawach zbywalnych (akcjach, obligacjach, wierzytelnościach). Zastaw na nieruchomości jest niedopuszczalny. Zaspokojenie z przedmiotu zastawu następuje w postępowaniu egzekucyjnym. Do postępowania niezbędne jest uzyskanie tytułu wykonawczego (orzeczenia sądu zaopatrzonego w klauzulę wykonalności). Co istotne, zastaw wygasa z chwilą wydania rzeczy zastawcy (właścicielowi, który ustanowił zastaw). W związku z powyższym należy mieć na uwadze, aby przedmiot zastawu nie powrócił do zastawcy przed zaspokojeniem wierzytelności, bowiem z tą chwilą prawo to wygaśnie.

Podsumowanie


Podsumowując, wierzyciel zawierając umowę z kontrahentem winien liczyć się z możliwością braku spłaty istniejącej wierzytelności. Stąd z odpowiednim wyprzedzeniem winien rozważyć zawarcie w umowach stosownych zabezpieczeń ich wykonania, na wypadek, gdyby dłużnik nie wykonał swojego zobowiązania pieniężnego w terminie.

Wybór narzędzia do zabezpieczenia wierzytelności winien zostać przez wierzyciela szczegółowo rozważony, chociażby przed zawarciem stosownej umowy z potencjalnym kontrahentem. Powinien zależeć on m.in. od rozmiaru (wysokości) transakcji i stosunków łączących strony (tj. czy z danym kontrahentem wierzyciel zawiera umowę po raz pierwszy, czy też łączą go z danym partnerem stałe stosunki biznesowe).

W każdym przypadku należy przeanalizować koszty i formalności związane z ustanowieniem danego zabezpieczenia, w tym w kontekście ewentualnej egzekucji, tak aby wybrać najbardziej optymalne rozwiązanie. W przypadku zabezpieczenia wierzytelności, kluczowy jest odpowiedni moment, dlatego każdy wierzyciel winien pomyśleć o możliwości zabezpieczenia wierzytelności już na etapie podpisywania umowy.

Zmiany prawne w branży windykacyjnej w 2022 roku

Ministerstwo Sprawiedliwości pracuje nad uregulowaniem działalności windykacyjnej. Projekt ustawy nie jest jeszcze znany, ale z wywiadów prasowych z urzędnikami ministerstwa pojawiły się pewne ogólne wskazania, jakie zapisy mają się znaleźć w ustawie.

Forma prawna działalności windykacyjnej


Według założeń działalność windykacyjną będzie można prowadzić tylko w formie spółki akcyjnej, z kapitałem nie mniejszym niż 20 mln zł. Wymóg ten wydaje się być całkowicie chybiony i nazbyt surowy. Obecnie działalność windykacyjną można bowiem prowadzić w dowolnej formie, np. jako jednoosobowej działalności gospodarczej, natomiast spółki kapitałowe muszą spełniać tylko ogólne wymogi z Kodeksu spółek handlowych, gdzie kapitał zakładowy dla sp. z o.o. wynosi 5.000 zł, dla komandytowo-akcyjnej 50.000 zł, a dla akcyjnej 100.000 zł. Wyższe wymogi stosowane są tylko wobec banków, gdzie jest to 5 mln euro dla banku i 1 mln euro dla banku spółdzielczego. Dla firm windykacyjnych byłaby więc to kwota ok. 4 mln euro, czyli 4 razy więcej niż dla banku spółdzielczego i tylko nieco mnie niż dla innego banku, a przecież firma windykacyjna nie zajmuje się gromadzeniem depozytów klientów. Po pierwsze spowoduje to zamknięcie rynku dla wielu działających już na nim podmiotów. Po drugie istnieje ryzyko, że rynek zostanie zmonopolizowany przez kilku dużych graczy. Zmiany prawne w branży windykacyjnej mogą spowodować, że firmy windykacyjne przeniosą się ze swoją działalnością za granicę, aby obejść te regulacje.

Licencje dla windykatorów, wymóg zatrudnienia na etacie


To kolejny zły pomysł. W dobie gospodarki rynkowej wszelkiego rodzaju licencje należy stosować tylko w niezbędnym zakresie (np. branża zbrojeniowa, bankowość, działalność maklerska), gdyż ogranicza to konkurencję, a przez to podnosi ceny usług. Kilka lat temu np. wycofano licencje dla pośredników obrotu nieruchomościami oraz obowiązkowe ubezpieczenia od tej działalności, w imię „demokratyzacji” rynku, a przecież od ich działania może zależeć czy nie padniemy ofiarami oszustwa przy nabyciu nieruchomości, gdzie często inwestujemy duże pieniądze lub zaciągamy kredyty na wiele lat. Tymczasem wychodzi na to, że licencję będzie musiała posiadać osoba, która tylko dzwoni do dłużnika powiadomić go o zadłużeniu lub proponująca mu zawarcie ugody.

Obowiązek zatrudniania windykatorów na etacie także nie idzie z duchem czasu, gdzie częstym zjawiskiem jest outsourcing usług. Podwyższy to tylko koszty windykacji po stronie firm, ale zapłacą za to dłużnicy, którzy dostaną propozycje ugód na gorszych warunkach finansowych.

Nękanie dłużnika, naruszanie jego miru domowego


Nękanie jest przestępstwem uregulowanym w art. 190a kodeksu karnego, które już dzisiaj podlega karze. Przepis ten penalizuje także sytuację, gdy w wyniku nękania osoba taka targnie się na swoje życie. Dlatego wskazywanie tego rodzaju zachowań windykatorów jako potrzeba nowej regulacji, która de facto pokrywałaby się z już istniejącą, jest chybione. Dłużnik może w każdej chwili złożyć na policji zawiadomienie o tego rodzaju praktykach. W tym zakresie powinno się raczej pracować nad zmianą mentalności organów ścigania, które nie wszczynają postępowań karnych w tego rodzaju przypadkach. Obecna technologia także pomaga w uniknięciu części takich zdarzeń. Z poziomu telefonu można blokować numery telefonów od windykacji w zakresie połączeń głosowych i sms, a w programach pocztowych wiadomości e-mail. Część osób pewnie wskaże, że numery te są często różne, ale jednak ich pula też nie jest nieograniczona.

To samo tyczy się wtargnięcia do domu dłużnika. Zachowanie to reguluje art. 193 kk. Dłużnik w ogóle nie musi takich osób wpuszczać do domu. Owszem czasami robi to pod wpływem namowy czy presji psychicznej, ale tutaj przydałaby się edukacja czy kampania informacyjna. W razie wtargnięcia siłowego należy wzywać na pomoc sąsiadów i policję. Windykatorzy szybko się wycofają w takich sytuacjach.

Jeśli działania windykatorów naruszałyby czyjeś dobra osobiste, np. poprzez rozklejanie informacji o zadłużeniu na drzwiach mieszkania, klatce schodowej, itp. to zawsze można złożyć do sądu powództwo o naruszenie tych dóbr, a co najmniej polecałbym zawiadomienie Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, że doszło do ujawnienia danych osobowych dłużnika. Działanie takie jest bezprawne i podlega sankcjom karnym oraz wysokim karom finansowym.

Karane ma także być podszywanie się pod komornika. Tylko, że komornik przy wykonywaniu swoich funkcji traktowany jest jak funkcjonariusz publicznym i takie zachowanie jest już karane w art. 227 kk. Doszłoby więc do wprowadzenia regulacji lex specialis w stosunku do jednego rodzaju funkcjonariuszy publicznych, jakimi są komornicy.

To samo tyczy się wymuszania zwrotu długu lub działań „czyszczycieli” kamienic. Te zachowania także są karalne, na podstawie art. 191 kk.

Jaki jest więc sens wprowadzania podobnych regulacji do innej ustawy?

Informowanie o przedawnieniu roszczenia, przerwanie przedawnienia


Jednym z pomysłów jest obowiązek informowania dłużnika o przedawnieniu roszczenia, a to wszystko pod rygorem odpowiedzialności karnej. Tylko, że przedawnienie nie jest tak oczywistym zdarzeniem jak na pierwszy rzut oka może się wydawać. Często profesjonalni pełnomocnicy i sądy mają z tym problem, a zarzut ten jest przedmiotem dogłębnego badania w postępowaniu sądowym. Tymczasem ustawodawca grozi windykatorowi karą więzienia, za to, że ten wprowadził dłużnika w błąd w tym zakresie. Dlaczego też strona przeciwna miałaby wskazywać dłużnikowi jakie zarzuty mu przysługują. To tak, jakbyśmy kazali pełnomocnikowi powoda powiedzieć pozwanemu w procesie, co może zrobić w sprawie, żeby sąd oddalił powództwo. To zaprzeczenie istoty działania pełnomocnika, a takim bywa też windykator, jeśli nie nabył wierzytelności, który ma działać na korzyść strony. Dłużnik zawsze może zasięgnąć porady prawnej i ustalić jakie są jego prawa i jakie zarzuty może podnieść.

Przerwanie przedawnienia ma być natomiast skuteczne tylko jeśli dłużnik złoży takie oświadczenie w formie dokumentowej lub pisemnej. W dużej części przypadków będzie to więc forma „wyższa” niż samo zawarcie umowy, która jest źródłem zobowiązania. Nie zgadzam się także z zarzutem nieuczciwych praktyk, polegających na nakłanianiu dłużnika do zawarcia ugody na korzystnych warunkach spłaty, co prowadzi do odnowienia (nowacji) zobowiązania. Samo wskazanie „korzystnych” warunków przeczy tezie o nieuczciwej praktyce. Natomiast dłużnik nie musi niczego podpisywać i może przedtem zasięgnąć porady prawnej co do skutków i warunków zawarcia ugody.

Wewnętrzne postępowanie mediacyjne


Samo prowadzenie windykacji już jest swego rodzaju próbą polubownego załatwienia sprawy. Skierowanie pozwu do sądu lub komornika (gdy wierzyciel posiada już tytuł wykonawczy) stanowi przecież przymusowe dochodzenie należności, co zazwyczaj wiąże się z wyższymi kosztami dla dłużnika. Brak szczegółów w tym zakresie, ale kto miałby ponosić koszty tego postępowania? Wydaje się, że chyba firma windykacyjna, bo dłużnik albo nie posiada pieniędzy, albo nie będzie zainteresowany ponoszeniem dodatkowych kosztów.

Prowadzenie akt postępowania windykacyjnego


Z jednej strony ustawodawca wskazuje, że windykator to nie komornik, a z drugiej każe mu protokołować czynności windykacyjne i prowadzić akta tego postępowania. Obecnie akta takie w jakimś zakresie są prowadzone, choćby co do wysyłanych pism. Jeśli miałoby do tego dojść nagrywanie rozmów i czynności „terenowych” (jak obecnie przez komorników), tylko zwiększy to koszty działalności oraz może stwarzać dla dłużników ryzyko ujawnienia ich danych osobowych oraz informacji wrażliwych (gdyby takie dłużnik takie wyjawił w rozmowie, np. choroby, sprawy rodzinne, itp.). Nie widać głębszego sensu tej regulacji, a ostatecznie i tak windykator umieści w takich aktach to, co będzie uważał za słuszne.

Zawieszenie czynności windykacyjnych na czas rozpatrzenia reklamacji


Pomysł z możliwością złożenia reklamacji, a po wyczerpaniu jej trybu, do złożenia sprzeciwu do organu nadzoru, jest co najmniej dziwny i mocno nieprzemyślany, a w efekcie uderzy on w obie strony. Jednym ze skutków miałoby być przerwanie windykacji do czasu jej rozpoznania. Skoro jednak ustawa nakazywałaby wtrzymanie tych czynności, to jednym z jej skutków powinno być także zawieszenie biegu terminu przedawnienia. W efekcie może ono nastąpić znacznie później. Biorąc pod uwagę, że w Polsce mamy prawie 3 mln dłużników, można się tylko domyślać, ile czasu takie postępowania by trwały. Istotne jest także kto opłaci koszty postępowania reklamacyjnego. Na pewno też trzeba będzie zatrudnić dziesiątki, jak nie setki nowych urzędników, którzy będą prowadzić te postępowania, zapewnić im biura, komputery oprogramowanie. To są grube miliony, a wszystko w imię ulżenia dłużnikom. Mielibyśmy jakąś quasi sądową procedurę, która nie miałaby w efekcie żadnego znaczenia dla istnienia lub nie zobowiązania. Przy dodatkowej możliwości finansowego karania windykatorów przez KNF za „systemowe nieprawidłowości” prowadzonej windykacji, ukarany niewątpliwie będzie mógł się odwołać od takiej kary do sądu, co skutecznie zapcha je kolejnymi sprawami.

Podwyższenie kwot, od jakich można zgłosić dług do Biura Informacji Gospodarczej


Obecnie do BIG można zgłosić konsumentów, których dług wynosi min. 200 zł, a przedsiębiorców od 500 zł. Ustawodawca proponuje podwyższyć te progi odpowiednio do 500 i 1000 zł. Dodatkowo w przypadku konsumentów zgłoszenie nie będzie mogło dotyczyć długów starszych niż 3 lata. Takie zapisy spowodują, że zmniejszy się presja na część dłużników i to w sytuacji, gdy zgłoszenie do BIG jest ściśle uregulowaną i mało inwazyjną metodą odzyskiwania należności. Zmniejszy też ilość wpisów dotyczących także nieprzedawnionych długów, rozszerzając krąg dłużników, którzy poczują się zwolnieni z odpowiedzialności za nie. Już kiedyś zastosowano taki manewr w stosunku do elektronicznego postępowania upominawczego, wypychając z e-sądu często drobne sprawy, gdzie zobowiązanie było starsze niż 3 lata. Podwyższyło to tylko koszty odzyskiwania należności (wyższe wpisy sądowe), które ostatecznie i tak są przerzucane na dłużnika, oraz dostarczyło pracy innym sądom, bo sprawy te nie zniknęły z rynku. Zapewne znaczne koszty tej zmiany poniósł także Skarb Państwa, gdyż w innych trybach wymagane jest prowadzenie akt sądowych w wersji papierowej, wysyłanie korespondencji tradycyjną pocztą oraz czasami prowadzenie rozpraw z udziałem stron.

Ograniczenie czynności windykacyjnych


Jedynym pozytywnym zapisem, jaki odnajduję w tej ustawie jest ograniczenie działań windykacyjnych w dniach wolnych od pracy i o określonych godzinach oraz ilości przesyłanych do dłużnika wiadomości, chociaż dyskusyjne jest czy 3 na tydzień to odpowiednia liczba. Istotne będą natomiast szczegóły, bo co w sytuacji, gdy wierzyciel zatrudni kilka firm windykacyjnych. Czy każdej z nich będzie przysługiwał odrębny limit, a jeśli nie to jak to kontrolować? Zapewne kolejnym pomysłem będzie karanie wierzyciela, za przekroczenie tej wielkości.

Pełnomocnicy profesjonalni


W przekazie medialnym brak jakichkolwiek informacji, czy wymogi ustawy będą stosowane także do pełnomocników profesjonalnych, czyli radców prawnych i adwokatów. Naszą działalność, do której należy także windykacja należności, regulują już odrębne przepisy. W przypadku adwokatów i radców prawnych istnieje także zakaz prowadzenia działalności w formie spółek kapitałowych. Czy w związku z tym nie będziemy mogli wykonywać czynności windykacyjnych, jak choćby wzywanie dłużników do zapłaty?

Pomysły na dłużników


Już od wielu lat rządzący próbują polepszyć dobrostan dłużników, zapominając, że to oni są winni pieniądze, które kiedyś pożyczyli od instytucji finansowych lub osób prywatnych, albo nie oddają cudzych rzeczy lub zajmują nie swoje mieszkania. Owszem, zdarzają się przypadki, gdy ktoś popada w zadłużenie z przyczyn losowych i niezależnych od niego (choroba, utrata pracy), ale w znacznej części wypadków spowodowane jest to także celowym lub lekkomyślnym zadłużaniem się. Stworzenie Biur Informacji Gospodarczych i procedury elektronicznego postępowania upominawczego miało utrudnić takim osobom funkcjonowanie na rynku i ułatwić dochodzenie należności. Tego rodzaju regulację idą w przeciwnym kierunku.

Kupienie długu przez firmę windykacyjną oznacza, że pierwotnemu wierzycielowi nie udało się go odzyskać i w ten sposób chce zminimalizować swoje straty, nie ponosząc dodatkowo kosztów windykacji, która niesie ze sobą dalsze obciążenia finansowe. Wśród dłużników wzrasta poczucie bezkarności, co jest demoralizujące. Nikt też chyba nie bierze pod uwagę, że niespłacone długi to realne straty dla Skarbu Państwa. Wierzyciel wpisuje swoje straty w koszty, obniżając wysokość podatków. Zawarcie ugody to spłata długu, gdzie wierzyciel płaci podatek od zysku, a dłużnik od umorzonej części zobowiązania. Zmniejsza się także ilość spraw sądowych, co wymaga znacznych nakładów, które nie są pokrywane przez wpisy sądowe, wynoszące od 30 do 1000 zł w drobnych sprawach.

Tymczasem projektuje się rozwiązania, które mają zwiększać koszty po stronie państwa oraz mogą doprowadzić do zapchania sądów kolejnymi setkami tysięcy spraw, a wszystko to w imię tego, żeby poprawić dobrostan dłużników, od których ktoś chce tylko odzyskać swoje pieniądze lub własność. Obok przepisów dotyczących eksmisji, w tym zakazujących jej w dobie pandemii Covid-19, gdzie na właścicieli mieszkań przerzucono utrzymywanie dłużników, którzy często nie płacą nawet za zużyte media i mieszkają całkowicie za darmo przez kilka lat, szykuje się kolejna ustawa, która tylko zachęci do zadłużania się i niespłacania swoich zobowiązań. Tego rodzaju przepisy dewaluują art. 5 kodeksu cywilnego, który odnosi się do nadużycia prawa ze względu na naruszanie zasad współżycia społecznego. Pretekstem do tego jest jak zwykle kilka głośnych medialnie spraw, gdzie z wyjątków robi się regułę. Państwo działa więc akcyjnie, a nie systemowo, a bieżące bolączki ma załatwić szybkie wprowadzenie wątpliwych moralnie przepisów.